sobota, 30 marca 2013

Miłość - cóż to takiego jest?

Miłość, czyli jak powinniśmy rozumieć to słowo

Do napisania tego postu zainspirowało mnie kilka osób. Pierwszą z nich jest mój dawny przyjaciel (i mam nadzieję że nadal nim jest - taka cicha nadzieja) Dominik, który jest w związku od niedawna. Kolejną osobą jest Natalia, dzięki której wpadłem właśnie na pomysł napisania o miłości. Justyna również do tego się przyczyniła, będąc od jakiegoś czasu z moim dobrym kolegą, Mateuszem. Patrząc "z góry" na w/w pary, dochodzę do wniosku, że miłość potrafi "uskrzydlać". Miłość potrafi zmienić nie do poznania. Z dnia na dzień, ze "smutasów" stajemy się najszczęśliwszymi, kochającymi się ludźmi. Dzięki temu widać, jakimi osobami na prawdę jesteśmy. Poniekąd mógłbym opowiedzieć o kilku "przypadkach" zakochania się, które oczywiście były totalnym niewypałem. Wymienię tylko dziewczyny, z którymi byłem, mogłem być lub które po prostu nie zwracały na mnie uwagi. Zacznijmy od lat najwcześniejszych, czyli cofnijmy się o jakieś 10 lat. Pierwszą miłością była Alicja - taki słodziak, aż miło na nią teraz popatrzeć :) kilka lat temu pojawiła się Monika. Całkiem dobrze było, ale nie byliśmy razem (jakoś tak głupio wyszło). Rok potem pojawiła się Madzia - kobieta, z którą przeżyłem niezapomniane chwile. To z nią czułem się kochany, potrzebny, wartościowy. Ona dawała mi wiarę w siebie. No cóż, co jest piękne, nie trwa wiecznie. Musieliśmy się rozstać z powodu dość dużej odległości. Następnie pojawiła się jej imienniczka, z którą byłem 2 miesiące. Najcudowniejsze dwa miesiące mojego życia. Nigdy tego nie zapomnę. Wspaniale spędzane chwile, niektóre pełne uniesień. Wiadomo jak to w związku - muszą być wzloty i upadki. Były chwile grozy, że to wszystko przez jeden malutki błąd może się rozpaść. Madzia jest kobietą o wielkim sercu. Dała mi nadzieję na lepsze jutro. Pokochała mnie jak nikt inny. Ufałem jej i chyba ufam nadal. Mimo niepowodzeń, częstych niepowodzeń, będę miło wspominał ten czas, który mogłem spędzić przy tej wyjątkowej osobie. Więc odpowiedzmy sobie na pytanie - czym jest miłość? Według mojej skromnej osoby, jest to wielkie uczucie poruszające serca dwojga kochających się osób, które są w stanie zrobić dla siebie wszystko. Które są w stanie poświęcić siebie dla dobra partnera. Jak to dobrze ujęła w swoim stwierdzeniu Natalka, "każdy z nas potrzebuje ciepła bliskiej osoby, ze dzięki niej życie staje się kolorowe i powinniśmy to docenić jeśli jesteśmy kochani". Pozwoliłem sobie zacytować jej słowa, ponieważ one jakoś poruszyły moje wewnętrzne "ja". Jest to słuszne stwierdzenie. Więc powtórzmy odpowiedź, zbierzmy wszystkie argumenty. Miłość jest czymś pięknym, uczuciem, które sprawia że człowiek staje się szczęśliwy. Podejrzewam, że na swoją drugą połówkę będę musiał jeszcze troszkę poczekać. Ale czego się nie robi dla uczucia? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami. Pary, które są w związku, na pewno znają odpowiedź.

Pozdrowienia i wesołych świąt wielkanocnych ! :)

4 komentarze:

  1. Kuba ! Ja Ci z całego mojego szczerego serduszka życzę abyś znalazł swoją drugą połówkę i bardzo mocno trzymam kciuki, bo jesteś wyjątkowy facet i na pewno czeka na Ciebie wyjątkowa dziewucha, musisz tylko trochę poczekać, a ja wiem ze swojego przypadku, że czekanie się opłaca.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko. Myślę, że jeszcze nie raz mnie zainspirujesz żebym coś napisał :D

      Usuń
    2. O cześć NatalQu XD To ja Kasiunia XD

      Usuń
  2. Kubuś powiem Ci z własnego doświadczenia że szczęśliwa miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Ale też niekiedy trzeba w niej wylać bardzo dużo łez, niekiedy nawet więcej niż przy złamanym sercu.

    OdpowiedzUsuń